Dzień Kolorowej Skarpetki: świętujmy różnorodność!
Hej! Czy wiecie, że 21. marca obchodzimy Światowy Dzień Zespołu Downa, zwany też Dniem Kolorowej Skarpetki? To super okazja, by pokazać, że akceptujemy i wspieramy naszych przyjaciół z trisomią 21.
Skąd się wzięły te skarpetki?
Wyobraźcie sobie, że chromosom, czyli taka mała część naszego ciała, która decyduje o tym, jacy jesteśmy, wygląda jak skarpetka. A ponieważ osoby z zespołem Downa mają jeden dodatkowy chromosom w 21. parze, stąd pomysł, by tego dnia założyć kolorowe skarpetki „nie do pary”. To taki symbol, że akceptujemy różnice i jesteśmy razem!
Co oznaczają te kolorowe skarpetki?
Kolorowe skarpetki to taki nasz znak, że każdy jest wyjątkowy i ma swoje miejsce na świecie. To przypomnienie, że różnice są fajne i sprawiają, że świat jest ciekawszy. Zakładając kolorowe skarpetki, mówimy „tak” akceptacji i „nie” dyskryminacji.
Nasi wspaniali przyjaciele z zespołem Downa
Osoby z zespołem Downa to prawdziwe skarby! Są:
- Super empatyczne: Potrafią wczuć się w emocje innych i zawsze służą pomocą.
- Pogodne i radosne: Z nimi nie da się nudzić! Ich uśmiech potrafi rozjaśnić każdy dzień.
- Kreatywne: Mają mnóstwo pomysłów i talentów, które chętnie z nami dzielą.
- Ciepłe i serdeczne: Ich przyjaźń jest szczera i bezwarunkowa.
- Wytrwałe: Nie poddają się, nawet gdy jest trudno, i zawsze dążą do swoich celów.
Jak możemy okazać im wsparcie?
- Bądźmy otwarci: Rozmawiajmy, bawmy się i spędzajmy czas razem.
- Słuchajmy uważnie: Dajmy im przestrzeń do wyrażania swoich myśli i uczuć.
- Doceniajmy ich talenty: Każdy z nas jest w czymś dobry, a oni mają wiele talentów do odkrycia.
- Bądźmy cierpliwi: Niektóre rzeczy mogą im zająć więcej czasu, ale to nie znaczy, że są mniej wartościowi.
- Uśmiechajmy się: szczery uśmiech potrafi zdziałać cuda.
- Traktujmy ich z szacunkiem: tak samo jak każdego innego człowieka.
Pamiętajmy, że każdy z nas jest inny i wyjątkowy. Świętujmy różnorodność i bądźmy razem!
Moc przytulania: dlaczego przytulanie dzieci jest ważne
Przytulanie to uniwersalny język miłości i akceptacji. To prosty gest, który ma ogromną moc, szczególnie w kontekście rozwoju dzieci. Bliskość fizyczna, jaką daje przytulanie, jest niezbędna dla zdrowego rozwoju emocjonalnego, społecznego i fizycznego dziecka.
Fizjologiczne korzyści przytulania
Przytulanie wyzwala w organizmie szereg pozytywnych reakcji fizjologicznych. Przede wszystkim, stymuluje wydzielanie oksytocyny, zwanej „hormonem miłości”. Oksytocyna obniża poziom kortyzolu, hormonu stresu, co prowadzi do uczucia spokoju i relaksu. Regularne przytulanie wzmacnia układ odpornościowy, obniża ciśnienie krwi i reguluje rytm serca. Badania wykazały, że dzieci regularnie przytulane są mniej podatne na choroby i lepiej radzą sobie ze stresem.
Rozwój emocjonalny i społeczny
Przytulanie odgrywa kluczową rolę w rozwoju emocjonalnym dziecka. Daje mu poczucie bezpieczeństwa, akceptacji i miłości. Dziecko, które jest często przytulane, uczy się rozpoznawać i wyrażać swoje emocje. Przytulanie pomaga również w budowaniu zdrowych relacji z innymi ludźmi. Dzieci, które doświadczają bliskości fizycznej, są bardziej empatyczne, pewne siebie i otwarte na innych.
Budowanie więzi
Przytulanie to jeden z najskuteczniejszych sposobów budowania silnej więzi między rodzicem a dzieckiem. Bliskość fizyczna wzmacnia poczucie przynależności i tworzy trwałe wspomnienia. Przytulanie jest szczególnie ważne w trudnych momentach, takich jak choroba, smutek czy lęk. Daje dziecku poczucie, że nie jest samo i że może liczyć na wsparcie rodzica.
Nauka empatii i współczucia
Dzieci, które są często przytulane, uczą się okazywać empatię i współczucie innym. Doświadczając bliskości fizycznej, rozumieją, jak ważne jest wsparcie i pocieszenie. Przytulanie uczy je, że dotyk może być formą komunikacji i wyrażania troski.
Wpływ na rozwój mózgu
Badania neurobiologiczne wykazały, że przytulanie ma pozytywny wpływ na rozwój mózgu dziecka. Bliskość fizyczna stymuluje rozwój neuronów odpowiedzialnych za emocje, pamięć i uczenie się. Dzieci, które są często przytulane, mają lepiej rozwinięte zdolności poznawcze i emocjonalne.
Przytulanie w różnych kulturach
Przytulanie jest uniwersalnym gestem, ale jego znaczenie może się różnić w zależności od kultury. W niektórych kulturach przytulanie jest powszechne i akceptowane, podczas gdy w innych może być postrzegane jako naruszenie przestrzeni osobistej. Ważne jest, aby szanować różnice kulturowe i dostosować swoje zachowanie do kontekstu społecznego.
Jak często przytulać dziecko?
Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. Każde dziecko jest inne i ma inne potrzeby. Ważne jest, aby obserwować swoje dziecko i reagować na jego sygnały. Niektóre dzieci potrzebują więcej bliskości fizycznej niż inne. Ważne jest, aby przytulać dziecko tak często, jak to możliwe, szczególnie w trudnych momentach.
Podsumowanie
Przytulanie to prosty, ale niezwykle ważny gest, który ma ogromny wpływ na rozwój dziecka. Bliskość fizyczna daje dziecku poczucie bezpieczeństwa, miłości i akceptacji. Przytulanie wzmacnia więź między rodzicem a dzieckiem, uczy empatii i współczucia, a także pozytywnie wpływa na rozwój mózgu. Dlatego tak ważne jest, aby przytulać dzieci jak najczęściej i okazywać im swoją miłość i wsparcie.
Wspieranie dzieci w trudnych emocjach i doświadczaniu porażki
Dzieci, podobnie jak dorośli, doświadczają szerokiej gamy emocji, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Umiejętność radzenia sobie z trudnymi emocjami, takimi jak smutek, złość czy frustracja, jest kluczowa dla zdrowego rozwoju emocjonalnego i społecznego dziecka. Równie ważne jest wspieranie dzieci w doświadczaniu porażki, która jest nieodłącznym elementem życia.
Wspieranie dzieci w trudnych emocjach
- Akceptacja i walidacja emocji:
- Dzieci potrzebują wiedzieć, że ich emocje są ważne i że mają prawo je odczuwać.
- Unikaj bagatelizowania uczuć dziecka, np. mówiąc „nie ma powodu do płaczu”.
- Zamiast tego, spróbuj zrozumieć, co spowodowało daną emocję, i pomóż dziecku ją nazwać.
- Nauka rozpoznawania i wyrażania emocji:
- Pomóż dziecku zidentyfikować, co czuje, i nauczyć się wyrażać swoje emocje w zdrowy sposób.
- Można wykorzystać do tego książki, gry lub rozmowy.
- Naucz dziecko, że wyrażanie emocji nie jest oznaką słabości.
- Nauka radzenia sobie z emocjami:
- Pomóż dziecku rozwijać strategie radzenia sobie z trudnymi emocjami, takie jak głębokie oddychanie, liczenie do dziesięciu lub rozmowa z zaufaną osobą.
- Bądź cierpliwy i wyrozumiały, ponieważ nauka radzenia sobie z emocjami wymaga czasu i praktyki.
- Budowanie poczucia bezpieczeństwa:
- Dziecko musi wiedzieć, że w każdej sytuacji może zwrócić się do rodzica lub opiekuna.
- Nigdy nie wyśmiewaj, ani nie poniżaj dziecka w trudnych dla niego chwilach.
Doświadczanie porażki jako ważna część rozwoju społecznego dziecka
Doświadczanie porażki jest nieuniknione i stanowi cenną lekcję dla dzieci. Uczy je:
- Wytrwałości: Porażka uczy dzieci, że nie zawsze osiągną cel za pierwszym razem, i motywuje je do dalszych prób.
- Radzenia sobie z trudnościami: Porażka uczy dzieci, jak radzić sobie z frustracją, rozczarowaniem i innymi trudnymi emocjami.
- Empatii: Doświadczanie porażki pomaga dzieciom zrozumieć, że inni również mogą się mylić i popełniać błędy.
- Pokory: Dzieci uczą się, że nie są doskonałe i że zawsze jest miejsce na naukę i rozwój.
- Umiejętności wyciągania wniosków: Dzieci uczą się analizować swoje błędy i wyciągać wnioski na przyszłość.
Jak wspierać dzieci w doświadczaniu porażki
- Skup się na procesie, a nie tylko na wyniku: Chwal dziecko za wysiłek i zaangażowanie, a nie tylko za osiągnięty wynik.
- Pomóż dziecku zrozumieć, co poszło nie tak: Zadawaj pytania, które pomogą dziecku przeanalizować sytuację i wyciągnąć wnioski.
- Zachęcaj do ponownych prób: Pokaż dziecku, że porażka nie jest końcem świata, i zachęć je do dalszych prób.
- Ucz radzenia sobie z emocjami: Pomóż dziecku poradzić sobie z frustracją i rozczarowaniem, które mogą towarzyszyć porażce.
- Bądź wzorem do naśladowania: Dziel się własnymi doświadczeniami związanymi z porażką i pokaż dziecku, jak radzisz sobie z trudnościami.
Pamiętaj, że każde dziecko jest inne i wymaga indywidualnego podejścia. Bądź cierpliwy, wyrozumiały i wspieraj swoje dziecko w trudnych chwilach.
- Akceptacja i walidacja emocji:
Antyprzykłady życzeń składanych dzieciom
Przykłady, które tutaj przedstawię z pozoru wydają się niewinne, a być może nawet Ty Drogi Rodzicu nieraz jako dziecko usłyszałeś tego typu życzenia, czy zwroty. Te pozornie niewinne zdania, mogą mieć nieco inne, głębsze i bardziej bolesne znaczenie. Pochylmy się dziś nad tym i zadbajmy o sformułowania pełne ciepła i szacunku do naszych dzieci.
Pamiętaj Drogi Rodzicu, że dzieci zapamiętują więcej niż nam się wydaje, a już zwłaszcza słowa, które albo mogą stać się pięknym wsparciem, albo niepotrzebnym ciężarem. Wybór należy do Ciebie.
Słowa MAJĄ WIELKĄ MOC. Razem możemy tworzyć przestrzeń dla dzieci, która jest bezpieczna i da im siłę na przyszłość.
Antyprzykłady
„Żebyś częściej przyjeżdżał/a do dziadka” – niewinne prawda? Jednak wprowadza dziecko w poczucie winy, ponadto wyraża krytykę działań dziecka lub rodziców, na co dziecka ma żadnego wpływu. Tego typu sformułowania obniżają poczucia wartości dziecka.
„Byś nie siedział/a tyle w telefonie” – na temat ilości czasu spędzanego z mediami rozmawia się z rodzicami poza warunkami, jakie panują w święta czy inne specjalne okazje. Składanie tego typu życzeń jest krytyką wobec zainteresowań dziecka, czy sposoby spędzania wolnego czasu. To z kolei może obniżać poczucie własnej wartości i prowadzić do braku akceptacji samego siebie.
„Życzę Ci, abyś nie złościł/a się na siostrę” – życzenie, które wręcz odbiera dziecku prawo do doświadczania emocji złości. Nie istnieją złe emocje, jedynie reakcje pod wpływem emocji mogą być nieadekwatne. Negowanie doświadczanych uczuć może prowadzić do wzmacniania w dziecku poczucia wstydu związanego z odczuwaniem emocji.
„Bądź grzecznym/ą chłopcem/dziewczynką” – kładzenie nacisku na bycie grzecznym jest ukrytą krytyką wobec dotychczasowych zachowań dziecka, co sugeruje, że dziecko nie spełnia określonych wymagań.
„Życzę Ci samych dobrych ocen” – oceny w cale nie są najważniejsze, a kładzenie nacisku na najlepsze oceny ze wszystkiego wywiera ogromny nacisk na dziecko, które w konsekwencji może dążyć do stałej perfekcji przez co drobne potknięcia, czy porażki mogą wywołać falę negatywnych uczuć i reakcji. Takie życzenia brzmią jak krytyka i budzą w dziecku poczucie bycia niewystarczającym.
„Żeby Ci się w życiu ułożyło tak jak Ani” – typ życzeń, które wywołują presję. Budzą potrzebę stałego porównywania się i dorównywania innym. Obniżają samoocenę, wywołują poczucie bycia niewystarczającym (przecież Ania jest taka super! A ja nie…) i prowadzą do niezdrowej rywalizacji.
„Byś nie sprawiał/a problemów rodzicom” – sugerują, że dziecko właśnie jest źródłem problemów dla swoich rodziców. To może budować poczucie w dziecku, że jest ono odpowiedzialne za wszystkie problemy i trudności rodzinne.
Zanim ktoś zarzuci, że to przesada, że dzieci tak nie analizują tych życzeń, że tylko słyszą słowa a nie słuchają tego, co się do nich mówi. Zgodzę się. Owszem. Dzieci nie analizują i nie rozkładają na czynniki pierwsze tego, co ktoś do nich powiedział. One to czują. Słyszą i odczuwają, a następnie nieświadomie przyjmują do siebie, jako źródło odpowiedzi na ich wartość dla osoby, która życzenia te składała.
Co więc życzyć dziecku?
- Byś miał/a fajnych/fajne kolegów/koleżanki
- Bądź szczęśliwy/a
- Niech spełnią się Twoje marzenia
A jeśli nie wiesz, czego życzyć, zapytaj dziecko czego pragnie, o czym marzy i życz mu tego samego, nawet jeśli czasem poniesie je fantazja 😉 Dziecko poczuje się zaakceptowane, wysłuchane, sprawcze! A to już jest dobra droga by wspierać rozwój dziecka, zwłaszcza ten emocjonalny i pomóc mu w regulowaniu doświadczanych uczuć i emocji.
Czy rozmawiać z dzieckiem o śmierci?
Rozmowy dotyczące śmierci i umierania nigdy nie należą do łatwych bez względu na wiek, a już zwłaszcza wtedy kiedy odchodzi ktoś dla nas bardzo bliski. Bez względu na to, jak bardzo jest to trudny temat, jest on też niezwykle ważny. Rozumienie pojęcia śmierci zmienia się wraz z wiekiem, dlatego istotne jest, by poruszać ten temat z dzieckiem bez udawania, że śmierć nie istnieje. Należy jednak pamiętać by za każdym razem w takiej rozmowie wziąć pod uwagę emocje dziecka, okazywać zrozumienie dla jego reakcji, a także starać się przewidzieć pewne reakcje dziecka na to, co mówimy, by umożliwić dziecku w pełni poznanie pojęcia, jakim jest śmierć.
Doświadczenie i wzrastająca świadomość mają istotny wpływ na pojmowanie śmierci
Dzieci w wieku przedszkolnym najczęściej traktują śmierć, jako coś chwilowego, odwracalnego. Dla nich śmierć zwykle oznacza, że osoba po prostu „odchodzi” lub „idzie spać”. Ważne jest uświadomienie dziecku, że śmierć jest czymś trwałym, nieodwracalnym, ale także naturalnym w biegu życia. Należy przekazywać informację w sposób jasny i prosty, ale także przede wszystkim – delikatny.
Dzieci w wieku szkolnym pojmują śmierć, jako już coś bardziej rzeczywistego i trudnego do zrozumienia. Najczęściej w tym wieku pojawiają się pytania dotyczące przyczyn śmierci oraz na temat tego, co się dzieje z człowiekiem po śmierci. Z dziećmi w wieku szkolnym warto rozmawiać w sposób szczegółowy i dawać im odpowiedzi na zadawane pytania zgodne z prawdą. W ten sposób pomagamy im zrozumieć, że śmierć jest nieunikniona. Z dziećmi w wieku szkolnym dobrze jest już omówić metody radzenia sobie z żałobą.
Młodzież w wieku nastoletnim zazwyczaj już miała do czynienia ze śmiercią w sposób bezpośredni, np. śmierć bliskiej osoby czy rówieśnika. Mogą pojawiać się silne reakcje emocjonalne, takie jak gniew, smutek, niepewność, a szczere i otwarte rozmowy na temat śmierci mogą pomóc zrozumieć, jak radzić sobie z trudnymi uczuciami i jak można poszukiwać wsparcia w tych trudnych chwilach.
Opory przed rozmowami z dziećmi o śmierci
Zrozumiałe jest, że istnieje wiele powodów, dlaczego pojawiają się opory przed rozmowami z dziećmi o śmierci. Na pewno jednym z najważniejszych powodów jest lęk rodzica przed traumatyzowaniem dziecka i wprowadzeniem go w stan niepokoju, czy niepewności.
Niekiedy trudności mogą wynikać również z faktu, że my sami, jako dorośli, doświadczamy trudności z radzeniem sobie z żałobą lub strachem przed śmiercią. Ważne jest więc, by rodzice czy opiekunowie sami szukali wsparcia i zrozumienia w tej kwestii, aby być w stanie pomagać dziecku.
Bez względu na powody, które powodują opór przed rozmowami o śmierci, powinniśmy z dziećmi takie rozmowy przeprowadzać w sposób adekwatny do wieku i rozwoju emocjonalnego. Taka rozmowa (pozornie ‘tylko’ rozmowa) i okazywanie zrozumienia dla emocji dziecka, pomaga mu zrozumieć, że śmierć jest jedynie jedną z wielu części życia. A dzięki rozmowie pomożemy dziecku rozwinąć adekwatne strategie radzenia sobie z żałobą i emocjami po utracie bliskiej osoby.
Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci? Zwłaszcza o śmierci kogoś bliskiego? Przedstawiam kilka praktycznych wskazówek:
- Szczerość i jasność przekazu – przekaz dostosowany do wieku dziecka, jednak otwarcie mówimy, że ktoś bliski zmarł. Staraj się używać prostych słów, rozmowa o śmierci musi być dla dziecka zrozumiała.
- Odpowiadanie na pytania dziecka – daj dziecku czas na zadawanie pytań i wyrażanie swoich uczuć. Dzieci mogą mieć wiele pytań dotyczących śmierci, twoim zadaniem jest stosowanie się do odpowiedzi adekwatnych do wieku dziecka.
- Korzystanie ze słów pomagających dziecku w zrozumieniu – dzieci mogą mieć trudności ze zrozumieniem słowa „śmierć”. Staraj się używać prostych słów, np. „odchodzenie”, „odejście”, by pomóc dziecku zrozumieć, to co się stało.
- Rozmowy o emocjach – zaakceptuj uczucia dziecka. Choć nie do końca rozumieją, co się właściwie stało, to dzieci również przeżywają wiele emocji w wyniku śmierci bliskiej osoby. Mów o swoich emocjach, mów o tym co dziecko może czuć (smutek, złość, strach, przygnębienie). Zachęć dziecko, by powiedziało o swoich uczuciach i nie bagatelizuj ich. ZAAKCEPTUJ, BĄDŹ, WSPIERAJ.
- Obecność i wsparcie – jako rodzic, opiekun to TY możesz zapewnić dziecku wsparcie w tych trudnych chwilach. Bądź obecny, słuchaj dziecka, pocieszaj je i zapewnij, że jesteś dla niego, aby pomóc. NIE neguj tego, co dziecka wyraża.
- Czas – każde dziecko jest inne i każde potrzebuje czasu, by przerobić śmierć bliskiej osoby. Rozumienie śmierci, to proces. Zachowaj cierpliwość i pamiętaj, że dziecko może potrzebować więcej czasu, aby zrozumieć, co się stało i jak poradzić sobie z doświadczanymi emocjami.
Należy również pamiętać, że jeśli doświadczane trudne emocje wydłużają się w czasie, to może okazać się, że dziecko będzie potrzebować dalszej pomocy w postaci terapii lub wsparcia psychologa.
Jakie emocje towarzyszą dziecku, które przeżywa śmierć kogoś bliskiego?
Wyżej wspomniałam o tym, by mówić, co dziecko może przeżywać w danej chwili lub w związku ze śmiercią, ale kiedy i nam jest trudno, to sami możemy pogubić się w naszych odczuciach. Poniżej podaję więc kilka przykładów emocji, które mogą towarzyszyć dziecku w sytuacji straty:
- Szok
- Smutek
- Złość
- Lęk
- Przygnębienie
- Zaskoczenie
- Wina
Rozmowy z dziećmi na temat śmierci, a zwłaszcza śmierci bliskiej osoby to bardzo trudny temat. W dodatku dochodzą do tego różne uczucia i emocje, których dziecko może do końca nie rozumieć. Jednym z trudnych uczuć, które może pojawić się w przypadku śmierci bliskiej osoby jest poczucie winy. Wydaje się to absurdalne, ale tak jak my dorośli, tak samo dzieci, mogą odczuwać poczucie winy, że nie zdążyło się powiedzieć zmarłej osobie, jak bardzo się ją kocha.
W takiej chwili ważne jest, by uświadomić dziecku, że śmierć bliskiej osoby nie jest wynikiem działań czy zaniechań dziecka, i że nie ma powodu by odczuwać winę. W takiej rozmowie należy skupić się na pozytywnych wspomnieniach i uczuciach, jakie zmarła osoba wywoływała w nas i dziecku.
Rozmowy o śmierci, a już zwłaszcza rozmowy o śmierci z dzieckiem są trudnym i emocjonalnym doświadczeniem, zarówno dla dziecka i osoby dorosłej. Jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia na temat tego jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci, skorzystaj z pomocy psychologa.
ADHD w przedszkolu. Co wiemy o ADHD i jak możemy pomóc dziecku?
Objawy zespół nadpobudliwości psychoruchowej z zaburzeniami koncentracji uwagi, czyli w skrócie ADHD (Attention Deficyt/Hiperactivity Disorder), diagnozuje się najczęściej w pierwszych latach nauki szkolnej, ale już wcześniej – na etapie edukacji przedszkolnej, można zauważyć u dziecka pewne charakterystyczne objawy ADHD. Dane statystyczne ukazują, że dzieci z ADHD stanowią około 3- 10% populacji, a co za tym idzie – w przeciętnej grupie przedszkolnej może być ich jedno lub dwoje. Niepohamowana potrzeba ruchu, impulsywne zachowania, zaburzona koncentracja, niekiedy agresja, mogą stanowić nie lada wyzwanie w pracy z dzieckiem z ADHD. Istnieją jednak pewne metody, które mogą ułatwić komunikację z dzieckiem i pomóc mu w radzeniu sobie z doświadczanymi trudnościami.
Objawy ADHD
Zacznijmy przede wszystkim od tego by zadać sobie pytanie, czy nasz przedszkolak nie wykonuje poleceń, bo nie chce, czy też po prostu nie jest w stanie? ADHD to rozwojowe zaburzenie samokontroli, a to z kolei powoduje pogorszenie zdolności do kontrolowania/modulowania własnego zachowania. Badania potwierdzają, że ADHD ma podłoże biologiczne i genetyczne, a aż 70- 80% przypadków ADHD jest dziedziczone. Więc pamiętamy, że pewne deficyty w zachowaniu naszego przedszkolaka, nie wynikają z błędów wychowawczych rodziców, braku dyscypliny czy nieumiejętności zapanowania nad dziećmi. Jego źródło jest zlokalizowane znacznie głębiej – w budowie ośrodkowego układu nerwowego. Dzieci z ADHD, to dzieci tzw. neuroatypowe, a co za tym idzie – poszczególne funkcje mózgu różnią się od mózgów dzieci, które rozwijają się „standardowo”. Warto podkreślić w tym miejscu fakt, że neuroatypowość, to nie choroba, a jedynie inne spojrzenie na świat i inny sposób myślenia.
Istnieją trzy główne typy objawów ADHD:
- nadpobudliwość ruchowa: znacznie przewyższa aktywność przejawianą przez inne dzieci w grupie, będących na tym samym etapie rozwojowym. Cechy charakterystyczne: chodzenie i bieganie bez celu, trudność w pozostaniu w jednym miejscu, ciągłe wykonywanie drobnych, bezcelowych ruchów, gadatliwość;
- nadmierna impulsywność: trudność w kontrolowaniu swojego zachowania, niemalże natychmiastowe realizowanie swoich pomysłów i potrzeb, bez refleksji nad konsekwencjami podejmowanego działania;
- zaburzenia koncentracji uwagi: ograniczona zdolność skupienia się na powierzonym zadaniu, skrócony czas koncentracji uwagi, wysoka przerzutność uwagi (nie potrafi skoncentrować się dłużej na jednej czynności).
Czy każda nadpobudliwość to ADHD?
Zanim postawiona zostanie diagnoza ADHD, należy zwrócić uwagę na kilka istotnych czynników. Zastanówmy się najpierw, czy podstawowe potrzeby dziecka są zaspokajane? W tym przede wszystkim potrzeba bezwarunkowej miłości oraz akceptacji. Według badań nadpobudliwość wiąże się również często z alergią pokarmową, obecnością konserwantów i barwników w diecie. Należy pamiętać także, że zakres zachowań, które w okresie przedszkolnym uważane są za normę jest bardzo szeroki, a układ nerwowy dziecka wciąż niedojrzały. Część przedszkolaków (całkiem spora część) przejawia pewne trudności z koncentracją czy nadpobudliwością, które jednak w miarę dojrzewania samoistnie ustępują. Występowanie takich pobudliwych, nieprzemyślanych zachowań u zdrowych dzieci wraz z wiekiem stopniowo maleje, natomiast w przypadku dziecka, u którego podejrzewamy ADHD liczba zachowań niepożądanych jest znacznie większa niż u typowego przedszkolaka, a mimo upływu czasu nie zauważa się samoistnej poprawy samokontroli.
Jak pomóc dziecku z ADHD? Jak pracować, by wszystkim było łatwiej?
- rozpoznaj potrzeby dziecka i wyjdź im naprzeciw;
- dostosuj swoje wymagania, do realnych możliwości dziecka;
- akceptuj – potrzeba akceptacji u dzieci z ADHD jest równie silna jak u dzieci w prawidłowym wzorcu rozwojowym. Ważne, by dziecko, które ma trudności z koncentracją uwagi wiedziało, że jest akceptowane budując u niego jednocześnie świadomość zasad w przedszkolu, które obowiązują wszystkich. Jak wzbudzić w dziecku poczucie akceptacji? Już samo zaprzestanie ciągłego upominania typu: nie wierć się, pracuj, jedz, siedź spokojnie, pomoże poczuć dziecku akceptację i zapobiec eskalacji trudności;
- jasne zasady – mało, prosto, konkretnie i regularnie przypominane, to już część sukcesu;
- w miarę możliwości niech dziecko będzie blisko nauczyciela;
- skomplikowane zadania dziel na mniejsze, co ułatwi osiągnięcie celu;
- zadbaj o zróżnicowane aktywności, zadania, ton głosu;
- skoncentruj się na silnych stronach dziecka, odkrywaj je i wzmacniaj. To sprzyja rozwojowi.
Bez względu na źródło trudności dziecka, to zachowując spokój, konsekwencję i w miarę możliwości indywidualne podejście, możesz osiągnąć sukces w postaci zbudowania dobrej, wspierającej relacji z dziećmi.
Źródło:
Tekst w oparciu o artykuł „Dziecko nadpobudliwe w przedszkolu” autorstwa M. Stańczyk (2013)
Jak łatwiej przejść przez adaptację w przedszkolu?
Adaptacja, to proces, nierzadko długotrwały, w którym dziecko przystosowuje się do środowiska przedszkolnego.
Przepis na udaną adaptację dziecka:
1. Czas - kilka garści, dokładać w miarę potrzeby,
2. Zrozumienie - ogromne ilości,
3. Cierpliwość - bez ograniczeń.
Jak więc pomóc dziecku w tym niełatwym i długotrwałym nierzadko procesie?
W miarę możliwości pozwólmy by proces adaptacji do warunków przedszkolnych odbywał się stopniowo poprzez powolne wydłużanie czasu pobytu dziecka w placówce. Dziecko w ten sposób dostaje możliwość zbudowania sobie pozytywnego obrazu nowego miejsca.
Modelujmy! Dzieci to doskonali obserwatorzy i uczą się poprzez nasze modelowanie oraz obserwację zachowań osób dorosłych. Tak więc - Drogi Rodzicu - przygotuj także siebie na ten niełatwy dla Was czas, by w momentach zwątpienia i trudności, być dla dziecka oparciem.
Jakie mogą pojawić się trudności w procesie, jakim jest adaptacja?
To, co dzieciom sprawia największą trudność w adaptacji do nowego środowiska, jakim jest przedszkole, to:
- zmiana dotychczasowych standardów zaspokajania potrzeb emocjonalnych i biologicznych;
- konieczność nawiązywania kontaktów i relacji z nieznanymi ludźmi;
- zdobywanie szybkiej orientacji w środowisku przedszkolnym;
- nabywanie poczucia przynależności do grupy społecznej;
- zmiana rytmu i trybu życia;
- zmiana pozycji dziecka w grupie przedszkolnej – jest od teraz jednym z wielu dzieci w przedszkolu;
- pójście mamy do pracy w momencie rozpoczynania adaptacji.
Co zrobić by pomóc sobie nawzajem?
- Krótkie pożegnanie: Buziak, kocham Cię i pa.
- Rytuały: przed wyjściem do przedszkola ustalcie z dzieckiem sposób rozstania (buziak, piątka, krótki tulas, żółwik).
- Mów prawdę: określ jasno, że to czas rozstania, ale wrócisz o konkretnej porze (po obiedzie, po podwieczorku itp.)
- Miłe komunikaty: powiedz „Miłej zabawy!” pamiętając o uśmiechu i ciepłym głosie. Pomóż nabrać pewności dziecku, że w przedszkolu czeka je coś ciekawego!
- Zachowaj cierpliwość: adaptacja może trwać kilka dni, tygodni a nawet miesięcy. Wiele zależy od Ciebie, nauczyciela i dziecka. Zachowaj cierpliwość i wrażliwość na potrzeby dziecka.
Każde dziecko przechodzi adaptację we własnym tempie i na swój sposób. Waszą rolą, jako rodzica, jest wsparcie i towarzyszenie dziecku w tym intensywnym czasie. Równie dobrze może być tak, że te trudności nie będą miały zupełnie miejsca, a sam pobyt dziecka będzie wspaniałą zabawą i mile spędzonym czasem.
Drogi Rodzicu, czy wiesz jak czuje się dziś Twoje dziecko?
Obowiązki, praca, milion spraw i zmęczenie - te czynniki przytałaczają niemal każdego współczesnego rodzica. Wszystko to sprawia, że brakuje nam już sił i czasu na swobodną, przyjazną rozmowę z naszym dzieckiem.
Pewnie teraz każdy pomyślał: "ale przecież po kilka, jak nie kilkanaście razy dziennie rozmawiam z moim dzieckiem". Chciałabym jednak zwrócić uwagę na to w jaki sposób komunikujemy się z naszymi dziećmi, by faktycznie rozmowa była przyjemna dla każdej ze stron, a dziecku zapewniła dwie najważniesze potrzeby: bezpieczeństwa i poczucia wspólnoty.
Mamy tendencję do tego, by powielać pytania przez lata słyszane od naszych rodziców: "Jak było w szkole/ przedszkolu?", "Co dziś robiłaś/łeś?", "Jesteś głodna/y?", jednak to nie jest rozmowa. To są w gruncie rzeczy monologi, a jeśli już uda nam się uzyskać odpowiedź, to zazwyczaj jest ona krótka i mało treściwa. Sensem rozmowy jest przede wszystkim wymiana myśli, poglądów, a obie strony konwersacji są jednakowo zaangażowane. Wartościowa rozmowa to taka, w której nie tylko wyrażamy swoje zdanie i przekazujemy komunikaty, ale wyrażamy również gotowość na przyjmowanie komunikatów ze strony naszego rozmówcy.
Dlaczego rozmowa z dzieckiem jest tak niezwykle ważna?
- Rozmowa umożliwia wyrażanie opinii i uczuć, co z kolei pozytywnie wpływa na wzajemne poznanie się i budowanie relacji.
- Rozmowa buduje autorytet i zaufanie, nie poprzez nakazy i rozkazy, ale na drodze ustaleń i umiejętnego słuchania naszych dzieci.
- Rozmowa wzbogaca język dziecka.
- Rozmowa wzbogaca i umila spędzanie wspólnego czasu. Wykonując codzienne obowiązki, bawiąc się z dzieckiem, czy wędrując - podejmujmy się wspólnych rozmów i wymiany myśli.
- Rozmowa jest fundamentem życia społecznego, nauczmy dziecko jak rozmawiać efektywnie, jak komunikować i jak słuchać uważnie. Efektywna komunikacja wymaga praktyki, która powinna trwać od najmłodszych lat już w domu rodzinnym.
Jak więc rozmawiać? Oto kilka praktycznych wskazówek:
- Interesuj się tym, co robi twoje dziecko – jakich ma kolegów i koleżanki, czym się interesuje, co lubi – ta wiedza pozwoli ci na nawiązywanie dialogu już z całkiem małym dzieckiem.
- Używaj słów i zwrotów adekwatnych do wieku dziecka – czyli ani zbyt infantylnych, ani zbyt skomplikowanych. Co ważne: nie zdrabniaj wyrazów.
- Pamiętaj, że rozmowa polega nie tylko na mówieniu, ale też na aktywnym słuchaniu.
- Nie wygłaszaj monologów, daj też dziecku dojść do głosu raz na jakiś czas, bo inaczej się znudzi i przestanie słuchać.
- Nie lekceważ i nie deprecjonuj tego, co mówi dziecko, nawet jeśli wydaje ci się to mało istotne.
- Inicjuj rozmowy, ale przede wszystkim pozostawaj zawsze w gotowości do rozmowy.
- Rozmawiaj też przy dziecku z najbliższymi. Nawet jeśli ono nie uczestniczy w rozmowie, bo w danym czasie się bawi, czyta itp., to widzi/czuje, że rozmowa jest istotnym elementem codziennego życia.